Co to jest kreacjonizm?

Polskie słowo kreacjonizm pochodzi od łacińskiego słowa creatio czyli akt stworzenia a więc stwarzanie.

Gramatycznie jest to rzeczownik odczasownikowy rdzenia crea-

crea- -re tworzyć
crea- tio stwarzanie

Formalnie kreacjonizm jest to;

Definicja
„ … pogląd zgodnie z którym wszechświat, Ziemia i życie zostały stworzone przez nadprzyrodzonego (spoza świata materialnego) Stwórcę w wyniku świadomego aktu stworzenia a nie wyłącznie w wyniku naturalnych procesów. …”.

Ponieważ tak postawiona definicja od razu kieruje nasze dyskusje na tematy metafizyczne i filozoficzne, chociaż bardzo ciekawe i rozwijające intelektualnie, to jednak jałowe z punktu widzenia rozstrzygnięcia sporu na gruncie poszukiwania prawdy.

Poruszając się jedynie w obszarze metafizyki zawsze ostatecznie dotrzemy do punktu w którym zgodzimy się, że każdy ma swoją rację i prawo do swoich poglądów, co dyskusje filozoficzne zmieni natychmiast w kawiarniane.

Aby tego uniknąć i przenieść i dyskusję i argumentację na teren obiektywnych twierdzeń, w środowisku kreacjonistycznym ostatnimi czasy zaczyna być równolegle wprowadzana inna, bardziej pragmatyczna definicja.

Definicja pragmatyczna
„Kreacjonizm to pogląd zakładający historyczność pierwszych 11 rozdziałów Genesis.”

Na pierwszy rzut oka dziwna definicja ale jest to definicja mająca moc wyciągnięcia dyskusji z obszaru metafizyki do świata fizyki, a więc z kawiarni do laboratorium.

W obecnym stanie nauki, spór laboratoryjny staje się możliwy i dający kreacjonizmowi całkiem nowe perspektywy.

Kreacjonizm jako stary światopogląd

Kreacjonizm, nawet w obu definicjach jest bardzo starym światopoglądem. Sięga początków ludzkości rozumianej historycznie. Pierwsze cywilizacje wzrastały w otoczeniu kreacjonistycznym. Nie mówię, że i myśl ewolucyjna nie jest równie stara, bo jest, ale chyba żadna cywilizacja nie powstała na ewolucjonizmie jako fundamencie.

Wydaje mi się, że ewolucjonizm (nie biologiczna teoria ewolucji), pojawiał się zawsze wtórnie w już powstałych cywilizacjach, w jej późniejszym etapie i zwykle zwiastował jej upadek wprowadzając społeczeństwa na drogę politeizmu a czasami ateizmu.

Przypomnienie

Przypomnieć chcę, że teoria ewolucji zwłaszcza w obecnym wydaniu to pochodna ewolucjonizmu (odsyłam do wcześniejszych tekstów na blogu). Teoria ewolucji to nie to samo co ewolucjonizm.

Próba stworzenia nowej cywilizacji, a więc struktur społecznych oraz instytucji, na fundamencie od razu ewolucjonistycznym, pojawiła się chyba po raz pierwszy w historii, przynajmniej w Europie, ok. 250 lat temu czyli w okolicach Rewolucji Francuskiej

Od tego czasu poglądy biblijne zaczęły być traktowane jako nienaukowe czyli gorsze, nieprawdziwe i przesądne.

Czy kreacjonizm jest naukowy?

Pogląd współczesny
Kreacjonizm nie jest uznawany współcześnie za teorię naukową, ponieważ nie opiera się na metodzie naukowej ani nie formułuje hipotez podlegających testowaniu i falsyfikacji.

Pierwsza część tego zdania rzeczywiście jest prawdziwa – kreacjonizm nie jest uznawany za naukę, ale druga część nie jest prawdziwa.

Kreacjonizm opiera się na metodzie naukowej i formułuje hipotezy podlegające testowaniu i falsyfikacji.

Osoby formułujące lub zgadzające się z poglądem o nienaukowości kreacjonizmu „przespały” ostatnie 65 lat. „Przespanie” to jest wynikiem mechanizmu samosprawdzającego się proroctwa.

Jeśli uznamy całe powyższe zdanie za prawdziwe to konsekwentnie i racjonalnie nie zajmujemy się kreacjonizmem jako teorią naukową.

Skoro kreacjonizm nie jest naukowy, to się nim nie zajmujemy i nie obserwujemy, bo przecież wiemy, że nie jest naukowy.

Można się zgodzić z poglądem o nienaukowości kreacjonizmu jeżeli mamy na myśli możliwość eksperymentalnego odtworzenia procesu stwarzania Wszechświata lub przeprowadzenia dowodu historycznego, czyli zdobycie źródeł pisanych, jak i kiedy ten świat został stwarzany.

Z takim podejściem zgodzi się każdy kreacjonista.

Ale dokładnie ten sam problem dotyczy teorii ewolucji. W obrębie teorii ewolucji również nie mamy możliwości zdobycia źródeł pisanych jak ewolucja przebiegała.

Żaden z gatunków zwierząt z jakiegoś powodu (wykluczam raczej złośliwość) nie zdobył się na to, aby prowadzić kronikę powolnych przemian swoich przodków przez ostatnie miliony lat i przekazać je nam jako niezbity historyczny dowód na ewolucję.

Jeszcze gorzej jest z możliwością obserwacji lub odtworzenia powstania Wszechświata w laboratorium.

Tutaj brak takiej możliwości jest oczywisty. Nie mamy tak dużego laboratorium aby odtworzyć Wielki Wybuch w probówce, bo o ile jeszcze na początku eksperymentu przestrzeni laboratoryjnej wystarczy, to już w pierwszej milisekundzie (o ile teoria jest prawdziwa) jego trwania, już nie.

Inaczej się sprawa ma jeżeli potraktujemy naukowość jako zdolność do:

  • wytwarzania metod, którymi badamy rzeczywistość,
  • tworzenia modeli,
  • stawiania hipotez oraz
  • budowania teorii,

które następnie sprawdzamy doświadczalnie lub symulacyjnie (dla nauk przyrodniczych i technicznych) czy historycznie, metodami właściwymi dla badań historycznych.

Wniosek autora

I w jednym i w drugim obszarze zarówno ewolucjonizm jak i kreacjonizm można traktować równorzędnie.

Współczesny kreacjonizm

Współczesny kreacjonizm powstał ok. 65 lat temu. Symbolicznym momentem rozpoczęcia tego zjawiska jest wydanie książki

Book The Genesis Flood: The Biblical Record and Its Scientific Implications.

Napisanej przez

  • Henry M. Morrisa (1918–2006) dr inż. hydrotechnika oraz
  • Johna C. Whitcomba Juniora (1924–2020) – teologa, prof. Starego Testamentu

Książka ta była inna niż wszystkie kreacjonistyczne do tamtej chwili, ponieważ chyba po raz pierwszy wydawnictwo kreacjonistyczne zawierało tak wiele wykresów, tabelek i schematów, poza oczywiście treścią i obrazkami (rycinami), że na pierwszy rzut oka przypominało podręcznik akademicki. Dopiero uważne wczytanie się w treść stawiało naukowców ewolucyjnych „na baczność”.

Podstawowe tezy tego podręcznika odwoływały się w zasadzie do poglądów bezpośrednio sprzed Darwina i głoszonych przez Cuviera (wspomnianego we wcześniejszym blogu), chociaż bezpośrednią inspiracją dla nich była praca „The New Geology” George McCready Price (1870–1963) z zawodu nauczyciela (po Seminarium Nauczycielskim i Teologicznym).

Konsekwencją zdefiniowania kreacjonizmu jak na wstępie tego bloga jest przekonanie, że wszystkie rzeczy materialne mają swój początek i koniec a więc musiały powstać za jakąś przyczyną zewnętrzną z czegoś a nie z niczego.

Taki pogląd zawsze był i nadal jest poglądem przeważającym. Wynikał on nie tylko z obserwacji statycznej otaczającego nas świata ale i logicznej analizy zjawisk.

Interpretacja kreacjonistyczna była dominującą przez tysiąclecia i to we wszystkich cywilizacjach i kulturach. Pomysły o tym, że otaczający nas świat powstał z niczego i do tego samoistnie, żyły sobie zawsze na obrzeżach myśli i nauki jako przesądy.

Kreacjonizm w różnych kulturach

Oczywiście kreacjonizm ze względu na czas i przestrzeń w której się rozwijał przyjmował różne formy. Różnił się przede wszystkim mocami sprawczymi a właściwie kształtującymi już istniejący świat. Bo samo pojawienie się świata rzeczy i zjawisk zawsze i wszędzie było przypisywane Istocie lub Istotom spoza zjawisk i rzeczy obserwowalnych a więc z rzeczywistości którą obecnie nazywamy transcendentną.

Dla wielu pewnie będzie zaskoczeniem, że najbardziej pierwotne wersje wszystkich obecnie znanych religii były u swoich początków kreacjonistyczne.
ChinyShangdi(transcendentna władza)
IndieAhura Mazda
EgiptAtum/Ra
IndieVaruna
IzraelJHWH
PolinezjaIo
SamoaTagaloa
TahitiTa aroa
JorubaOlodumarerdzenna tradycja zachodniej Afryki
ZuluUnkulunkulupołudniowa Afryka (RPA i Zimbabwe)
BalubaShakapangaśrodkowa Afryka (Kongo)
Ludy egejskieDyeus?późniejszy grecki Zeus
IncaViracochaobecne Peru, Boliwia
MajowieTepeu/Gucumatzśrodkowa Ameryka (głównie Meksyk)
MuiscaChiminigaguaKolumbia i okolice (też Karaiby)
AztekowieOmeteotlobecnie północny Meksyk

Późniejsze (obecnie znane) wersje tych religii lub nowe religie powstałe na ich bazie posiadały z czasem coraz mniejszy pierwiastek kreacjonistyczny stając się coraz bardziej ewolucjonistycznymi. Politeizm może być więc zjawiskiem wtórnym a nie pierwotnym.

Jako późniejsze miały możliwość usuwania z „pola widzenia” kwestię istnienia jednego Stwórcy oraz aktu stworzenia i jako „szanująca się” religie ewolucjonistyczne rozpoczynały opowieści kosmologiczne dopiero od momentu już istniejącego Wszechświata, skupiając się na mechanizmach jego modyfikacji.

Tak jak to jest i dzisiaj.

Schemat pierwotnych kosmologii

Co prawda nie jest to do całkowitego udowodnienia, chociażby z powodu braku dowodów pisanych, których być może nigdy nie było, ale warto może rozpatrzyć tezę, że wszystkie pierwotne kosmologie, które później zostały przekształcone w religie odzwierciedlają poniżej opisany schemat.

  1. stwierdzenie istnienia (transcendentne?) Najwyższej Istoty
  2. akceptacja aktu stworzenia/ustanowienia przez Nią (Wszech-)świata.
  3. poczucie odsunięcia się lub ograniczenia bezpośredniego Jej działania
  4. wysyłanie istot pośrednich obsługujących świat i kontakt z ludźmi

Biblia zauważa te momenty po raz pierwszy w wersetach:

ad 1Na początku BógGen 1,1
ad 2stworzył niebiosa i ZiemięGen 1,1
ad 3wtedy zaczęto wzywać imienia PANAGen 4,26
ad 4.i znalazł ją anioł PańskiGen 16,7

Gen 4,26 można rozpatrywać jako moment powstania religii – przekonanie, że skoro Bóg opuścił ludzi to należy Go zacząć wzywać.

Moment ten historycznie według Biblii, jeśli Biblię potraktować jako dokument historyczny, zaistniał w trzecim pokoleniu po Adamie, a więc za czasów jego wnuków, ok. 250 lat po stworzeniu Adama czyli prawie ok. 5 800 lat temu w najkrótszej wersji historii wg Biblii.

Ciekawym na tym tle jest naukowe odkrycie najstarszego, zapisanego na tabliczce glinianej słowa, uważanego za bóg/niebo, na stanowisku archeologicznym Uruk IV (ówczesny Sumer, obecnie południowy Irak), datowanego metodami niehistorycznymi (topologicznie, stratygraficznie, radiometrycznie C14), na ok. 5 300 lat wstecz.

Brak komentarzy

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *