Dlaczego chrześcijanin powinien poznawać stworzenie?
„Niewidzialna Jego istota [...] może być poznana przez to, co zostało stworzone.”
Rz 1,20
Kiedy słyszymy słowo „stworzenie”, wielu z nas od razu myśli o sporach dotyczących wieku Ziemi, dinozaurów albo teorii ewolucji. Tymczasem Biblia pokazuje znacznie szerszą perspektywę.
Poznawanie stworzenia nie jest jedynie zajęciem dla biologów, fizyków, inżynierów czy pasjonatów nauki. Jest częścią naszego powołania jako ludzi, którym Bóg powierzył świat i zaprosił ich do poznawania Jego dzieł.
Dlaczego jako uczeń Jezusa miałbym interesować się światem, który Bóg stworzył?
Nie każdy chrześcijanin musi zostać naukowcem. Każdy może jednak rozwijać postawę człowieka, który z pokorą przygląda się rzeczywistości, szuka prawdy i pozwala, aby stworzenie kierowało jego uwagę ku Stwórcy.
Aby lepiej poznawać Boga
Biblia nie przedstawia stworzonego świata jako rzeczywistości całkowicie niezależnej od Boga. Świat jest Jego dziełem, a dzieło zawsze mówi nam coś o swoim twórcy.
Apostoł Paweł napisał, że Boża moc i natura mogą być dostrzegane w tym, co zostało stworzone. Nie oznacza to, że sama obserwacja przyrody zastępuje objawienie zawarte w Piśmie Świętym. Oznacza jednak, że stworzenie wskazuje poza siebie.
Porządek praw natury, złożoność życia, ogrom wszechświata i zdolność człowieka do poznawania rzeczywistości mogą prowadzić nas do zachwytu nad Tym, który wszystko powołał do istnienia.
Aby odpowiedzialnie troszczyć się o powierzony świat
Już na pierwszych stronach Biblii Bóg powierza człowiekowi odpowiedzialność za stworzenie. Człowiek otrzymuje zadanie czynienia sobie ziemi poddaną i panowania nad nią.
Nie jest to jednak przyzwolenie na bezmyślne wykorzystywanie świata. Biblijne panowanie powinno odzwierciedlać charakter Boga: mądrość, troskę, odpowiedzialność i porządek.
Trudno właściwie troszczyć się o coś, czego nie rozumiemy. Dlatego poznawanie przyrody, środowiska, organizmów żywych i praw rządzących światem może pomagać nam lepiej wypełniać zadanie, które Bóg powierzył człowiekowi.
Aby umieć uzasadnić swoją nadzieję
Apostoł Piotr zachęca chrześcijan, aby byli gotowi do udzielenia odpowiedzi każdemu, kto pyta ich o nadzieję, którą posiadają.
Współcześnie wiele pytań kierowanych pod adresem chrześcijaństwa dotyczy właśnie początków: powstania wszechświata, pochodzenia życia, wyjątkowości człowieka oraz relacji między nauką a Biblią.
Nie musimy znać odpowiedzi na każde zagadnienie. Wiara nie wymaga od nas udawania wszechwiedzy. Warto jednak wiedzieć, dlaczego wierzymy, że Bóg jest Stwórcą i jakie znaczenie ma stworzenie dla całej historii przedstawionej w Biblii.
Czy potrafimy spokojnie wyjaśnić, dlaczego wierzymy, że świat nie jest dziełem przypadku?
Poznawanie argumentów, pytań i różnych sposobów rozumowania pomaga prowadzić takie rozmowy z większą pokorą, uczciwością i szacunkiem wobec rozmówcy.
Aby rozwijać się przez całe życie
Biblia wielokrotnie przedstawia mądrość jako coś, czego należy szukać. Człowiek wiary nie powinien obawiać się poznawania świata, stawiania pytań ani uczciwego mierzenia się z trudnościami.
Każda odpowiedź może prowadzić do kolejnych pytań. Każde odkrycie może przypominać nam, jak wiele wciąż pozostaje poza granicami naszego poznania.
Taka postawa nie musi prowadzić do pychy. Przeciwnie — im więcej dowiadujemy się o świecie, tym wyraźniej widzimy własne ograniczenia. Nauka może wtedy stać się szkołą pokory.
„Wielkie są dzieła Pana, godne badania przez wszystkich, którzy je miłują.”
Ps 111,2
Aby odzyskać zdolność zachwytu
Można przyzwyczaić się do świata tak bardzo, że przestajemy dostrzegać jego niezwykłość. Wschód słońca staje się jedynie kolejnym porankiem. Ciało człowieka — zwykłym mechanizmem. Wszechświat — pustą przestrzenią.
Poznawanie stworzenia może na nowo otwierać nasze oczy. Przypominać, że istnienie czegokolwiek nie jest oczywiste. Że życie, świadomość, piękno, porządek i zdolność poznawania świata są czymś zdumiewającym.
Chrześcijański zachwyt nie kończy się jednak na samym świecie. Prowadzi do wdzięczności wobec Boga.
Czy każdy chrześcijanin musi zostać naukowcem?
Oczywiście nie. Nie każdy będzie biologiem, fizykiem, astronomem albo inżynierem. Nie każdy musi również zgłębiać wszystkie naukowe szczegóły dotyczące początków.
Każdy chrześcijanin może jednak zachować ciekawość, pokorę i gotowość do uczenia się. Może zadawać pytania, poznawać argumenty i nie uciekać od tematów, które wydają się trudne.
Poznawanie stworzenia nie powinno służyć wyłącznie wygrywaniu sporów. Jego celem nie jest udowodnienie, że wiemy wszystko.
Stworzenie kieruje nas ku Stwórcy
Poznawanie stworzenia nie jest celem samym w sobie. Nie chodzi jedynie o gromadzenie wiedzy, poznawanie ciekawostek ani budowanie coraz mocniejszych argumentów.
Chodzi o to, aby dzięki poznawaniu dzieła coraz bardziej zachwycać się jego Autorem.
Chrześcijanin powinien poznawać stworzenie, ponieważ wierzy, że świat nie jest bezosobowym przypadkiem. Jest rzeczywistością powołaną do istnienia przez Boga, powierzoną człowiekowi i nieustannie wskazującą poza siebie.
Stworzenie nie zatrzymuje naszej uwagi na sobie. Zaprasza, abyśmy poznawali Stwórcę.

Brak komentarzy